W samo południe w centrum miasta ruch uliczny zatamowała duża grupa motocykli. Tak mniej więcej wyglądał ślub młodej pary, Izy i Darka, oczami postronnych obserwatorów. Najpierw maszyny zjeżdżały się pod urząd stanu cywilnego, następnie grupa około pięćdziesięciu wspaniałych maszyn (niektóre motocykle specjalnie na ten dzień przystrojone, wszystkie wyszykowane, wyczyszczone do połysku) przejechała pod salę weselną przez centrum miasta. Co ciekawe, sama para młoda również jechała na odświętnie przystrojonym motocyklu. Stąd kierowcy wiedzieli, że to nie kolejny zlot miłośników staroci czy najnowszej techniki (najstarszy pojazd biorący udział w ślubie miał wartość muzealną) czy pokaz reklamowy (najnowszy motocykl dopiero co zjechał z linii produkcyjnej). Młoda para dumnie sunęła przez miasto na własnym pięknym pojeździe, za nimi grupa gości na motorach. Tak właśnie wyglądają śluby pasjonatów, którzy kochają motory tak samo jak swoje drugie połówki. Często to tylko pan młody jest miłośnikiem dwóch kółek, i za namową kolegów, przy mniejszej lub większej aprobacie przyszłej małżonki, organizuje takie właśnie wesele. Jest to o tyle wygodne dla motocyklowych gości, że nie muszą ubierać się w garnitury, a w zwyczajowy, ulubiony strój na motor. Mogą więc całkiem swobodnie uczestniczyć w całej uroczystości. Poza tym śluby motocyklowe przykuwają uwagę i wiele osób, szczególnie tych kochających motocykle, może by nie dotarła na imprezę, ale że jest to jednocześnie zjazd znajomych z całej Polski? Czemu nie. Śluby motocyklowe skrzykują się najczęściej przez internet, spotkania odbywają się co kilka tygodni w różnych miejscach kraju, a uczestnicy często na zlot jadą przez całą Polskę, aby tylko spotkać przyjaciół. Ślub jednego z kolegów czy koleżanki jest dodatkową, tym bardziej radosną okazją do spotkań, rozmów o ukochanych maszynach, picia piwa i snucia planów na kolejne wypady za miasto. Motocykle to pasje, z którą niektórzy nie rozstają się nigdy, nawet przed ołtarzem.
YAMAHA to japoński koncern, którego nie trzeba nikomu przestawiać. Firma istnieje na rynku od ponad stu lat, powstała pod koniec dziewiętnastego wieku, nazwa pochodzi od nazwiska założyciela. Początkowo firma zajmowała się produkcją pianin, to w tej firmie wytworzono pierwsze w Japonii pianino. Sprzęt muzyczny do dziś zajmuje poczesne miejsce wśród produkcji tej firmy, jest uznawany za prestiżowy i doskonałej jakości. Poza pianinami produkowane są też instrumenty perkusyjne, karty muzyczne, fortepiany. Od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku firma produkuje również cenione na całym świecie motocykle i skutery. Nazwa firmy jest rozpoznawalna na całym świecie, poza Francją, gdzie używa nazwy MBK. Pod tą nazwą sprzedawane są w tym kraju zarówno instrumenty muzyczne, jak i motocykle. Motocykle firmy YAMAHA słyną z niezawodności i doskonałych rezultatów technicznych. Są dopracowane w każdym szczególe oraz wspaniale się prezentują. Co więcej, motocykle te świetnie się sprzedają. Poza motocyklami firma produkuje skutery (śnieżne, wodne) i silniki do motorówek. W historii koncernu odnotowano próby stworzenia samochodu. Jednak nie był to samochód do jazdy po mieście, lecz bolid formuły jeden, a inny to również samochód sportowy. Żaden z nich nie wszedł do produkcji. Najbardziej jednak znanym osiągnięciem firmy YAMAHA są motocykle. Cieszą się niesłabnącą popularnością, zarówno modele dawniejsze, sprzedawane na rynku wtórnym jako używane, oraz najnowsze modele, często bardzo drogie, sprowadzane na zamówienie. Produkowane przez firmę motocykle są zróżnicowane z zależności od przeznaczenia, inne są motocykle sportowe, inne przeznaczone do jazdy miejskiej, jeszcze inaczej wyglądają turystyczne. Każdy z nich cechuje niezwykłe dopracowanie szczegółów, japońska jakość wykonania, precyzja. Na tym sprzęcie po prostu można polegać. Dla użytkowników motocykli YAMAHA organizowane są specjalne zloty, wyścigi i inne ciekawe imprezy. Organizuje je zarówno producent, jak i miłośnicy marki.
Badania pokazują, że w dzisiejszej Polsce dominują dwie grupy wiekowe pośród posiadaczy motocykli. W obu grupach najliczniejszy odsetek stanowią panowie, panie rzadziej zasiadają za sterami jednośladów. Dominują tu panowie. Pierwsza grupa to młodzi mężczyźni, często na początku studiów czy jeszcze pod koniec liceum. To osoby, które praktycznie od dziecka marzyły o motocyklu i teraz nareszcie udało im się zrealizować marzenia. Realizacja tych marzeń to często prezent od kogoś z krewnych na urodziny, na przykład osiemnaste. Na forach internetowych czy blogach można wyczytać, że motocykl to jeden z najbardziej pożądanych prezentów na osiemnastkę od chrzestnych. Oczywiście ma to wszystko związek z bogaceniem się społeczeństwa, mieszkańcy Polski mogą sobie na coraz więcej pozwolić, kupują też coraz droższe prezenty. Nie powinno więc dziwić, że motocykl wszedł na stałe na listę prezentów, które Polacy darują swoim dzieciom, chrześniakom i innej młodzieży z rodziny. Druga grupa motocyklistów to panowie po trzydziestce, którzy motocykle kupują sobie sami, bo już zdążyli się dorobić majątku. Motocykl nie jest, jak w przypadku młodzieży, ich podstawowym środkiem transportu. Mają oni z reguły przynajmniej jeden samochód, często kolejny służbowy, są ludźmi zamożnymi. Motor to dla nich spełnienie marzeń. Marzeń, na które musieli pracować często długo i bardzo ciężko. Motor to symbol wolności, młodzi menadżerowie lub właściciele firm, które odniosły sukces na rynku, jeżdżą nimi w czasie wolnym od pracy, dla relaksu. Rzadko motor służy jako środek transportu, częściej jako element rekreacji, odpoczynku, relaksu. Jest to transport dla jednej, góra dwóch osób, dlatego kojarzy się z wolnością, niezależnością, uważany jest za rozwiązanie dla osób ceniących sobie wolność, niezależność. Motory kupowane przez tę grupę często są bardzo drogie i bardzo ekskluzywne, kosztują drożej niż niejeden samochód, są więc również oznaką prestiżu i luksusu. Jednym słowem nie są dla każdego.
Motocykle stają się w Polsce coraz modniejsze. Coraz więcej osób, szczególnie młodych, ale nie tylko, postanawia zdać prawo jazdy kategorii A. Jedna z grup, które najczęściej ubiegają się o uprawnienia do kierowania takim pojazdem to młodzież. Motocykl to dla nich prezent na osiemnaste, dziewiętnaste, inne z kolei urodziny.
Wraz ze wzrostem popularności sportów motorowych w Polsce, wzrasta też liczba motocyklistów amatorów. Przez prawie każdy zorganizowany w większym mieście moto bazar przewijają się tłumy. Polacy kupują coraz chętniej używane motocykle, jak i części do nich. Na kilka rzeczy należy zwrócić uwagę, kiedy coś kupujemy. Na przykład opony. Złota zasada motocyklowa mówi, że opon używamy tylko przez pięć lat. Jest to okres maksymalny, kiedy użytkowanie opony jest bezpieczne. Po tym okresie opony nie należy już użytkować, bo może to grozić wypadkiem. Dla własnego bezpieczeństwa warto zadbać o określony wiek opon. Kupując oponę zwracamy uwagę na jej stan, musi być nienaganny, ale i na wiek. Częsty błąd początkujących motocyklistów to kupowanie opon „na oko” – wystarczy głęboki bieżnik, i musi być ok. Tymczasem w oponach liczy się przede wszystkim jakość gumy. Po pięciu latach używania guma zużywa się i nie powinno się jej używać. Podsumowując, opony wymieniamy co pięć lat, tak samo przewody hamulcowe. Z kolei płyn hamulcowy wymieniamy co dwa lata, lub przy wymianie klocków hamulcowych. Które najbezpieczniej wymienić w warsztacie i pozostawić to fachowcom. Pamiętajmy też, aby łańcuch myć specjalistycznym preparatem, dostępnym w sklepie czy warsztacie. Pod żadnym pozorem nie należy myć łańcucha benzyną, bo go zniszczy. Ewentualnie dopuszczalna jest nafta. Podczas gdy wiele osób marzy o własnych dwóch kółkach, bo są symbolem wolności i niezależności, niewiele osób ma wiedzę i umiejętności, aby naprawą wymarzonych dwóch kółek zająć się osobiście. Przykładowo, w przeszłości, wiele rzeczy można było przy motorze załatwić samemu posiadając minimalną wiedzę z zakresu mechaniki. Dziś jest to niemożliwe, było to dobre przy Junakach, obecnie, przy motocyklach produkcji japońskiej, coś takiego nie wchodzi w grę. Motocykle z Japonii to skomplikowane maszyny, producenci w ogóle nie wzięli pod uwagę amatorskiego grzebania przy silniku. Prace te należy zlecić fachowcom.