Wraz ze wzrostem popularności sportów motorowych w Polsce, wzrasta też liczba motocyklistów amatorów. Przez prawie każdy zorganizowany w większym mieście moto bazar przewijają się tłumy. Polacy kupują coraz chętniej używane motocykle, jak i części do nich. Na kilka rzeczy należy zwrócić uwagę, kiedy coś kupujemy. Na przykład opony. Złota zasada motocyklowa mówi, że opon używamy tylko przez pięć lat. Jest to okres maksymalny, kiedy użytkowanie opony jest bezpieczne. Po tym okresie opony nie należy już użytkować, bo może to grozić wypadkiem. Dla własnego bezpieczeństwa warto zadbać o określony wiek opon. Kupując oponę zwracamy uwagę na jej stan, musi być nienaganny, ale i na wiek. Częsty błąd początkujących motocyklistów to kupowanie opon „na oko” – wystarczy głęboki bieżnik, i musi być ok. Tymczasem w oponach liczy się przede wszystkim jakość gumy. Po pięciu latach używania guma zużywa się i nie powinno się jej używać. Podsumowując, opony wymieniamy co pięć lat, tak samo przewody hamulcowe. Z kolei płyn hamulcowy wymieniamy co dwa lata, lub przy wymianie klocków hamulcowych. Które najbezpieczniej wymienić w warsztacie i pozostawić to fachowcom. Pamiętajmy też, aby łańcuch myć specjalistycznym preparatem, dostępnym w sklepie czy warsztacie. Pod żadnym pozorem nie należy myć łańcucha benzyną, bo go zniszczy. Ewentualnie dopuszczalna jest nafta. Podczas gdy wiele osób marzy o własnych dwóch kółkach, bo są symbolem wolności i niezależności, niewiele osób ma wiedzę i umiejętności, aby naprawą wymarzonych dwóch kółek zająć się osobiście. Przykładowo, w przeszłości, wiele rzeczy można było przy motorze załatwić samemu posiadając minimalną wiedzę z zakresu mechaniki. Dziś jest to niemożliwe, było to dobre przy Junakach, obecnie, przy motocyklach produkcji japońskiej, coś takiego nie wchodzi w grę. Motocykle z Japonii to skomplikowane maszyny, producenci w ogóle nie wzięli pod uwagę amatorskiego grzebania przy silniku. Prace te należy zlecić fachowcom.